Bo jestem dobra na serce Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczone na tym blogu stanowią własność intelektualną jego właścicielki i podlegają ochronie prawnej. Ich kopiowanie i powielanie wymaga zgody autorki.
Kto mnie ogląda? " "
A może by gdzieś osiąść na stałe?
Blog > Komentarze do wpisu

Pasztet ze szpinaku

Wróciłam właśnie z bardzo fizycznie wyczerpujących zajęć, które służyć mają zdjęciu z talii kilku centymetrów. Rozpuszczona jestem kulinarnie przez przez Szczęcie Moje bardzo. On świetnie gotuje a ja kocham jeść. Mając na uwadze zamiar co do tych centymetrów, zaczęłam jadać mniej kalorycznie ale smacznie. Jedno z drugim można pogodzić. Sałatki, ryby i takie  tam różne lekkostrawne potrawy. Taką potrawą, bardzo sycącą ale lekką jest wspomniany przeze mnie pasztet ze szpinaku.

Najpierw trzeba przygotować bulion, ok. jednego kubka. W bulionie tym należy przez kilka minut gotować  szpinak. Zwykle kupuję kilogram świeżego. Może być mrożony. Trzeba pamiętać, że jeden kilogram świeżego szpinaku to pół kilograma mrożonego. Żeby szpinak zachował zielony kolor należy gotować go bez przykrycia. Po odcedzeniu miksuję go z łyżką gęstej śmietany (ja lubię lekko ukwaszoną), mieszam z tartym ostrym żółtym serem (10dkg?), kilkoma łyżkami zmielonego ziarna słonecznika i trzema lub czterema ugotowanymi żółtkami. Białka ubijam na sztywno. Dosmaczam masę solą i przyprawami które lubię: Cayenne, kurkumą, gałką muszkatołową,  odrobiną kminku (to dla złamania smaku), świeżo zmielonym czosnkiem i czosnkiem niedźwiedzim.  Przyprawy zależą od indywidualnych preferencji.  Na samym końcu mieszam z ubitą pianą z białek i piekę masę w piekarniku rozgrzanym do ok. 200 stopni, od pół godziny do czterdziestu minut.

Podaję pasztet na gorąco lub zimno, w zależności od okazji. Kiedy na Święta Wielkanocne  zjeżdża się cała liczna rodzina, w ramach której jednostki wyznają religie wege…, zwykle serwuję pasztet z dodatkiem dipów. Mnie szczególnie smakuje z sosem chrzanowym zrobionym na lekko słodko, ale to już kwestia indywidualnego gustu i smaku. Smacznego!

wtorek, 24 lutego 2009, emka1216

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: mag-43, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/02/24 20:59:04
rzeczywiście pasztet jest bardzo mniam i jeść go mogą nawet ci, którzy oficjalnie odżegnują się od tego zielska, choć zapytani czy kiedykolwiek spróbowali odpowiadają - nie!
-
2009/02/24 21:03:24
Bardzo dzięki za przepis. Wchodzi do jadłospisu na stałe - to pewne! Już czuję ten smaczek tylko czytając.
Zostawiam cieplutkie i mniamuśne pozdrowienia :-)
-
emka1216
2009/02/24 21:14:32
Dla tych co chcą bardzo dietetycznie polecam zamiast śmietany jogurt bałkański. Dziękuję Feix za uznanie
-
omm
2009/02/26 00:30:22
No Kochana, przy moim odżywianiu prawie wyłącznie szpinakiem, to dałaś mi nową potrawę do mojego ubogiego menu:)) Dziękuję.
-
2013/02/26 08:42:14
są to strasznie stare wpisy,ale dobrze że są.skorzystam z przepisów szpinakowych