Bo jestem dobra na serce Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczone na tym blogu stanowią własność intelektualną jego właścicielki i podlegają ochronie prawnej. Ich kopiowanie i powielanie wymaga zgody autorki.
Kto mnie ogląda? " "
A może by gdzieś osiąść na stałe?
Blog > Komentarze do wpisu

Kalafior Beaty

Kiedyś koleżanka moja Beata,  przywiozła sałatkę. Spojrzałam na nią i pomyślałam: żadna rewelacja. Kalafior podzielony na niewielkie kawałki, w sosie śmietanowym i co w tym może być  specjalnego? Kiedy spróbowałam przeżyłam szok smakowy.  Delikatny orzechowy posmak, ubarwiony czosnkiem i innymi przyprawami, spowodował, że moje kubeczki dostały kociokwiku.  Oczywiście natychmiast zażądałam przepisu. W sobotę gości mieliśmy i wykorzystałam go. Potrawa okazała się niezwykle prosta. Kalafior (oczywiście surowy) dzieli się na niewielkie różyczki, które następnie polewamy sokiem wyciśniętym z cytryny lub cytryn, w zależności od ilości kalafiora. W cytrynie tej macerować się powinien co najmniej godzinę. Przygotowujemy sos śmietanowy, lub jogurtowy, albo mieszany, ja użyłam śmietany własnej, czyli zrobionej z mleka prosto od krowy. Sos doprawiamy dużą ilością czosnku i innymi przyprawami w zależności od upodobań. Mój zawierał oczywiście Cayenne (ale kurkumy nie dodałam, bo jednak gorycz posiada), solimy go raczej mnie niż więcej. Sól jest jednak potrzebna. Pamiętajmy, że kalafiora macerujemy cytryną, a ta może spowodować ścięcie śmietany lub jogurtu. Osolenie śmietany powoduje, że do ścięcia i zakwaszenia nie dojdzie. Sosem zalewamy kalafiora z cytryną, mieszamy i odstawiamy na co najmniej godzinę.  Sos dokładnie oblepia różyczki, przez co wydają się jeszcze bardziej apetyczne. Następnie przystępujemy do konsumpcji.  Pychota!


 

Przyznam się, że  ja konsumpcję rozpoczęłam już w połowie macerowania kalafiora. Na skutek działania soku z cytryny zrobił się kruchutki i nabrał orzechowego smaku.

poniedziałek, 28 września 2009, emka1216

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
oksyd74
2009/09/28 20:16:42
nie.......... Emuś, ja na diecie, a Ty mi takie smakołyki podtykasz?? kalafior najbardziej lubię surowy pojeść:)
-
mag-43
2009/09/28 20:23:04
jeść to można na diecie będąc, jeno śmietanę beztłuszczowym jogurtem zastępując, skoro koleżanka nasza po przeszczepie wątroby będąca nam to polecała, znaczy zdrowe
-
emka1216
2009/09/28 20:23:30
Oksyd, ale z jogurtem to dietetycznie
-
wolvin
2009/09/29 01:57:43
hmmm brzmi to i wygląda zachęcająco, trzeba spróbować, dzięki :)
-
thinkmore
2009/09/29 07:58:15
Emka,
bo ja trochę przytępawy jestem. Napisała że surowy, ale surowo tak do końca bez gotowania?
A macerowanie to myzianie tak? W sensie bierzesz różyczki ( kolejna zagadka ), czyli jakaś część kalafiora i moczysz go w soku cytrynowym i lejesz na niego jogurt czosnek, kajene i sól tak? A godzinę to on ma się moczyć w tym soku z cytryny?
-
emka1216
2009/09/29 09:11:43
Think, kalafior nie gotowany, rózyczka to mały kawałek kalafiora (wygląda jak różyczka). Macerowanie to kompanie w soku. Może być sok z jednej cytryny na jednego sredniego kalafiora. Jak się maceruje, czyli kąpie, łychą go mieszasz (oczywiscie rac na jakiś czas nie cały), żeby cytryna w każde zagłębienie kalafiora sie dostała. Juz na tym etapie po pół godzinie pychota. Sos przygotowujesz osobno, mieszasz jogurt lub śmietanę z miazgą czosnkową, i dosmaczasz wg Twoich upodobań. Po co najmniej godzinie, może być dłużej, macerowania, zalewasz kalafiora sosem, mieszasz i mozna jeść albo odstawić do lodówki. Może stać długo (tzn aż sos nie skwaśnieje) i cały czas jest smaczny.
-
thinkmore
2009/09/29 09:31:11
Dziękuję za wyczerpujące wyjaśnienie - mnie ubogiemu kulinarnie.
-
2009/09/29 10:04:15
Szybko, smacznie i prosto - to coś dla mnie, dziękuję;)
-
mag-43
2009/09/29 10:27:49
z tym kompanie to chodzi o to, że kalafior dobrze się czuje w kompanii cytryny?
-
emka1216
2009/09/29 12:28:17
Ty Ziemianin nie wiesz, że kompanie to od kompieli? A powaznie mówiąc, a własciwie pisząc przepraszam, za za szybki wpis i wkradły się błąd.
-
mag-43
2009/09/29 13:42:54
no tak tera rozumię o co idzie
-
2009/09/29 18:29:21
Eee, tak opisane to nawet ja wykonam. Oczywiście jak zostaną spełnione trzy niezbędne do tego celu warunki, czyli będę miała czas, chęci i możliwości. Tymczasem jak mam czas i możliwości to chęci brakuje... ;)))
-
dr_ewa999
2009/09/29 21:58:32
To również mój ulubiony przepis :))
-
2009/09/30 08:59:36
Właśnie... opis przygotowań i smaku powoduje, że wykonanie wydaje się warte grzechu :))
-
2009/09/30 21:34:52
czyli im prościej tym smaczniej:)
-
2009/09/30 21:46:34
Sałatka wyszła pyszna, najbardziej pracochłonne to rozdziobywanie kalafiora na zgrabne różyczki;)
Dziękuję za przepis:)
-
wildrose661
2009/10/03 00:21:57
O prosze, brzmi interesujaco i smakowicie i ja na uzbrojenie ten przepis biore :)
-
emka1216
2009/10/04 16:03:36
Rzeczywiście to dzielenie na różyczki jest żmudne, oczywiści jak chce się uzyskać efekt w postaci półmiska malutkich obtoczonych w sosie kawałeczków.
-
2009/10/05 21:35:55
:) Wygląda smakowicie!
-
2009/10/31 20:27:14
Surowy kalafior jest pyszny z pociętym w kostkę pomidrokiem, jajkiem, czosnkiem i łyżką majonezu/ketchupu.
Tego przepisu nie znałam ale z pewnością wykorzystam :))
-
emka1216
2009/11/01 18:33:17
Na pewno wypróbuję.
-
mag-43
2009/11/01 20:18:17
wszytko rozumię ino jak tego pomidroka skompinować?