Bo jestem dobra na serce Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczone na tym blogu stanowią własność intelektualną jego właścicielki i podlegają ochronie prawnej. Ich kopiowanie i powielanie wymaga zgody autorki.
Kto mnie ogląda? " "
A może by gdzieś osiąść na stałe?
Blog > Komentarze do wpisu

Adżyka 2 dla Ziemianina

Długo się wahałam, jednak skorzystałam, że wskazówek zamieszczonych pod poprzednią notką przez George_eliot, która odesłała mnie do rosyjskiej stronki o adżyce. Przyznam się, że przepisy zafascynowały mnie, a tłumaczenie Google, podobnie jak Felixianę, rozbawiło. Trochę posiadam języka rosyjskiego, udało mnie się więc odczytać przepisy dokładnie. Postanowiłam zrobić lekka wariację na temat adżyki. Tylko ostra papryka i czosnek, wydawał mi się przepisem nieco, właściwie bardzo diabelskim. Ale, że Ziemianin lubi ostro, postanowiłam zrobić mu przyjemność. Poza tym kiedy włóczę się w mieście po rynku, kolory i zapachy powalają. Lato mamy tego roku bujne i obfite we wszelakiego rodzaju warzywa, które kusza i wabią.

Zakupiłam zatem po pół kilo ostrej papryki, słodkiej papryki, czosnku i chrzanu. Dodatkowo ziarna kopru i kolendry (½ szklanki mieszanki).

Sól morską (1/3 szklanki) miałam w domu. Poza tym dziesięć par rękawiczek, niezbędnych przy tego rodzaju pracy. W trakcie zużyłam pięć par.

Wymuszone przerwy, a obranie powyższych składników trochę trwało, powodowały konieczność ich zdejmowania. Czosnek obrałam bez rewelacji.

Felixiano!!!! Podobno dzięki mnie nabyłaś przyrząd do szybkiego obierania czosnku. Jak to się stało, że ja takiego nie mam?!!!!! Przy papryczce pomimo rękawiczek, popłakałam się, rozkichałam i rozkaszlałam. Ale udało mi się przeżyć!

Do pasty dodałam również dwa kilo pomidorów. Tylko z tego powodu, że miksowanie na sucho groziło zatarciem silnika. Jeszcze jedno, mam nowy sposób, nie odparowuję pomidorów. Po zmiksowaniu, odstawiam je w garnku. Miąższ, o dziwo lżejszy od wody, wypływa na wierzch, zbieram delikatnie z góry i w ten sposób ratuję wartości odżywcze kochanych czerwonych słoneczek. Przy miksowaniu wszystkich składników, oraz nalewaniu do słoiczków, również miałam na sobie rękawiczki.

Same opary mikstury, spowodowały lekki rumień. Przeżyłam jednak i jestem teraz posiadaczką szesnastu małych i trzech dużych słoiczków czegoś, czego nigdy nie ruszę. Nie lubię nadmiernie ostrych potraw!

 

poniedziałek, 23 sierpnia 2010, emka1216
Tagi: adżyka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
lo-ko
2010/08/23 22:07:12
A ja uwielbiam.
Coś takiego kupuję Lalutkowi w Auchan, jest tam też cukinia.
-
2010/08/23 22:53:06
No muszę powiedzieć, że też kompletnie nie rozumiem czemu Kasiu nie masz tego ustrojstwa. Ale tak właściwie, to możesz już uważać, że masz ten genialny w swojej prostocie wynalazek, bo przywiozę go we wrześniu i wręczę osobiście :-)
Cudnie wyglądają te ostrości dla Ziemianina. Ja jednak trochę się obawiam, że musiałabym po spróbowaniu lecieć z językiem pod kran i będę preparować nieco łagodniejszą postać.
-
george_eliot
2010/08/23 23:04:39
Tylko ostra papryka i czosnek, wydawał mi się przepisem nieco, właściwie bardzo diabelskim.

Czyli zdecydowałaś się na przygotowanie adżyki w prawdziwie "męskiej" wersji, jak podaje to autor tego artykułu z rosyjskiej strony w celach naukowo- poznawczych, jak sam dodaje. jesteś odważną kobietą! :))

Mam wyrzuty sumienia, że nie przetłumaczyłam tych receptur, tylko posłużyłam się tłumaczem Google.
Nadrobię to w komentarzach.
-
Gość: george_eliot, *.stk.vectranet.pl
2010/08/24 00:21:36

Głównym składnikiem adżiki jest czerwona ostra papryka, która nadaje tej przyprawie ciemno czerwony kolor. Z tego powodu wiele osób mylnie zakłada, że w skład adżiki wchodzą pomidory, ale to nie tak. Prawdziwa adżyka ich nie zawiera.

Adżika klasyczna:
- 1 kg czerwonej ostrej papryki
- 0,5 kg czosnku
- 3/4 szklanki soli
- 0,5 szklanki mieszanki zmielonych przypraw: kolendra, khmeli suneli, nasiona kopru
- gumowe rękawiczki
Każdą papryczkę rozciąć wzdłuż, usunąć nasiona, zmiksować wszystkie składniki. Okres przechowywania bezterminowy.

Bardziej popularna i o wiele mniej ostra jest adżika z pomidorami, którą można pochłaniać łyżkami i która tak naprawdę prawdziwą adżika nie jest:

Przepis nr1 (na zimno)
- 3 kg pomidorów
- 1 kg czerwonej słodkiej papryki
- 0,5 kg czosnku
- 150 g ostrej czerwonej papryki
- 0,5 szklanki soli
- 3 łyżki cukru

Wszystkie komponenty zmielić w młynku do mięsa, wymieszać, dodać sól, cukier. Pozostawić na noc celem przegryzienia. Następnego dnia usunąć nadmiar płynu. Rozłożyć do sterylizowanych słoików, przechowywać w lodówce.

Przepis nr2 (na gorąco)

3 kg pomidorów
- 2 kg czerwonej słodkiej papryki
- 0,3 kg czosnku
- 150 g ostrej czerwonej papryki
- 0,5 szklanki cukru
- 0,5 szklanki octu 9%
- 1 szklanka oleju roślinnego
- 0,5 soli
- 0,4 kg świeżej zieleniny: nać kolendry (kinza) , koper, seler naciowy
- Dodać do smaku (wg uznania); kolendra, khmeli suneli, orzechy włoskie

Paprykę i pomidory zmielić w młynku do mięsa, wymieszać, dodać olej i gotować na małym ogniu ok. 1 godziny. Następnie dodać ocet, cukier, sól, zmiażdżony czosnek, zmiksowaną zieleninę.
Rozłożyć do sterylizowanych słoików, przechowywać w lodówce.

Adżika z zawartością pomidorów i papryki słodkiej z pewnością będzie bardziej pikantna niż ostra.

Kilka linków:
pl.wikipedia.org/wiki/Ad%C5%BCika
Przepisy
www.se.pl/kuchnia/pokaz/2041/
www.rajsmakosza.pl/przyprawa-chmelisuneli-50g-p-1095.html
-
emka1216
2010/08/24 07:17:43
Feli, dziekuję
-
emka1216
2010/08/24 07:19:02
Georg, dzieki za tłumaczenie. Mozemy już spisać kilka przepisów na adżyke i wydac w wersji książkowej! Hi, hi
-
pasiwo
2010/08/24 12:40:18
fantastycznie wygladaja produkty i calosc musi wspaniale smakowac:)
-
2010/08/24 23:23:04
ja lubię ostre potrawy i taką pastę, albo podobną kiedyś przywiozła mi siostra z węgier. za to przepis na stronie którą podałaś, po włączeniu tłumacza guglowego, a szczególnie "Bardzo popularne Adżyka z pomidorami, które można łatwo wchłonąć łyżki , i który, jak okazało się adzhikoy naprawdę nie jest" mnie rozłożył na łopatki:)
-
emka1216
2010/08/25 09:14:09
Pasiwo ocenią Ci którzy będa jedli. A produkty na rynku oczy rwą
-
emka1216
2010/08/25 09:14:41
Lady, ja po przeczytaniu tłumaczenia długo porykiwałam
-
mag-43
2010/08/25 14:07:12
och dzięki Ci Szczęście Moje! adżyka z pewnością w zimowe wieczory będzie świeciła pełnią słońca na mym stole. a jej ostrość wypali wszystkie złe myśli, które w jakiekolwiek powstaną głowie
-
emka1216
2010/08/25 19:29:25
Ty Ziemianin to komentarze na zamówienie piszesz? Nieszczerośc aż wyziera
-
Gość: , *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2010/08/26 19:04:45
Ja uwielbiam wszelkie ostrosci i zapisuje sie na twój wyrób
-
Gość: mamamarzynia, 178.219.20.*
2010/08/26 20:02:05
Jaki fajny wpis, do czytania i oglądania!
Ja straaasznie lubię takie straaasznie ostre rzeczy, tylko czy się mię będzie kciało zrobić?
Żeby tak jeszcze ktoś miły (jak ty, np.) potowarzyszył, a tak to tylko wyżerają, dobrze, że gary pomyją (jak pogonię ścierą)
-
hanula1950
2010/08/27 16:45:02
Dla mnie za ostro, ale poczytać też miło.
Dobrego weekendu Ci życzę.
-
wildrose661
2010/08/28 17:38:26
Przepis na potrawe wspanialy! Mysle, ze mozna by tak jeszcze kilka roznych wariacji na temat tej adziki stworzyc biorac rozne proporcje pomidorwo, papryki, czosnku, mozna tez jak ktos napisal dodac cukinii, albo czegos rownie mdlawego co mogloby nieco zlagodzic ten ostry smak!
Osobiscie lubie ostre smaki, ale moj malzonek lubi wlasnie jak ZIemianin bardzo ostre wiec i dla nas ten przpis. bede pamietala, ze go tutaj masz u siebie :)
Dziekuje i pozdrawiam z mojej kaszubskiej ziemi :)
-
emka1216
2010/08/29 10:53:07
Mamarzynia, niestety tak to jest, ale zahartowane w boju nie poddajemy się:)))
-
emka1216
2010/08/29 10:54:16
Wilde, wariacji mnóstwo, kompozycji mozna zrobić masę. Bazę stanowią pomidory. Tylko niestety teraz to już adio pomidory.
-
2010/08/29 17:27:28
O, jak dobrze dowiedzieć się czegoś nowego:). Nie wiedziałam do tej pory co to takiego...