Bo jestem dobra na serce Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczone na tym blogu stanowią własność intelektualną jego właścicielki i podlegają ochronie prawnej. Ich kopiowanie i powielanie wymaga zgody autorki.
Kto mnie ogląda? " "
A może by gdzieś osiąść na stałe?
Blog > Komentarze do wpisu

Dla Felixiany adżyka

Aniu, bardzo przepraszam, że nie dałam Ci przepisu, kiedy gościłaś u nas. Mam nadzieję zaniedługo również Cię zobaczyć w naszej wsi, najprawdopodobniej w lepszych okolicznościach (przynajmiej dla mnie), ale czas ten może być zbyt odległy, żeby wykorzystać dojrzałe pomidory. Oto przepis na adżykę. Pierwszy i jak na razie ostatni raz,  w oryginale zetknęłam się z nią podczas wspólnej, mojej i mojej przyjaciółki Hani, podróży do Abchazji. Sprzedawano ją tam w słoiczkach nagminnie i nachalnie.  Szukałam jej potem w sklepach polskich i niestety, pomimo kapitalistycznego podejścia do klienta, nie znalazłam. Kilka lat temu  rosyjska księżniczka (autentyczna) zamieszkująca w Opalenicy w województwie wielkopolskim zapisała mi na karteczce (wraz z przepisami ciasteczek dla psów, których nigdy nie zrobiłam) przepis na oryginalną adżykę. Jak zaznaczyła, nasze pomidory trzeba odparować z nadmiaru wody, niestety klimat nie ten, i zawartość wody w pomidorze za duża. Odparowuję więc i produkuję adżykę z uwielbieniem.  Owszem można kupić różnorakie ostre lub mniej ostre pasty na bazie pomidorów,  ale ta zrobiona w domu naprawdę przebija wszystkie kupne. Oto przepis: 5kg pomidorów, i po 20 dkg czosnku, chrzanu, ostrej papryczki i normalnej papryki. Zemleć wszystko. Wrzucić do słoików i pasteryzować 10-20 minut. Mając na uwadze zawartość wody w naszych pomidorach, ja odparowują ją, dorzucam rozdrobnioną resztę, zagotowuję i zamykam w słoikach, a następnie odwracam denkiem w dół.

 Postać w momencie wlewania do słoiczków ma półpłynną. Potem zimie jest doskonałym dodatkiem i do kanapek i do zup, i do sosów itp.  A jutro na własne życzenie zamknę w słoiczkach, w proporcji podane powyżej, mielonkę z czosnku, chrzanu, czuszki i papryki normalnej z odrobiną pomidora. Ciekawe kto to zje?

sobota, 21 sierpnia 2010, emka1216

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
hanula1950
2010/08/21 22:21:45
Tego nie znałam, więc zapisałam sobie. Muszę zrobić, bo ostrości lubię.
Ja tez sopsób ze stawianiem słoików ,,na głowie" często stosuję.
Udanej niedzieli.
-
2010/08/21 23:05:00
:-))))))))))
Aż pokraśniałam z radości :-) Dziękuję Kasiu stokrotnie! Nie wyrzucaj sobie, że wtedy nie dałaś przepisu. Przecież tyle się działo. Cieszę się, że znalazłaś czas teraz na to żeby zapisać pyszną "receptę" na tą oryginalną pastę. W sam raz, żeby zdążyć sfabrykować, póki sezon pomidorowy i warzywny w pełni jeszcze. Jak najszybciej się wezmę za przygotowanie tego specjału. To będzie radocha w zimie jak będzie można użyć do ożywienia i dosmaczenia różnych potraw.
A co do Twojej mielonki, to ja bym nie miała wątpliwości kto zje. Domownicy i wszyscy co serdecznie zapraszani cieszą się przednim poczęstunkiem przy Waszym stole. A jesień i zima długie i do następnego sezonu wszystko poznika w mig :-)
-
lo-ko
2010/08/21 23:09:02
Aż mi ślina pociekła.
-
2010/08/22 00:40:29
pięknie musi wyglądac twoja spiżarnia...
-
emka1216
2010/08/22 10:19:44
Hanula, miło mi że na cos sie moja pisanina przydała. Zastanawiam się, czy po zmiksowaniu pomidorów nie odczekać, aż wydzieli sie osobno woda i wtedy mozna by ja zlać. Dzisiaj spróbuję.
-
emka1216
2010/08/22 10:20:30
Aniu, zrób zobaczysz jakie smaczne. A co do mielonki to mam na uwadze jej ostrość
-
emka1216
2010/08/22 10:20:55
Loko, smacznego
-
emka1216
2010/08/22 10:21:36
Lady, nie piowiem, ze pieknie, bo bałagan jest, ale dzieki twórczosci Ziemianina, ja się mało dokładam, jest zaopatrzona.
-
Gość: , 82.160.252.*
2010/08/22 10:23:11
fiu..fiu..toż to prawdziwy skarb..a pomidorowa musi być z nią pyszna..;))
-
2010/08/22 11:46:57
Kasiu faktycznie źle zrozumiałam, ale jeśli chodzi o ostrość, to jest wiele osób o upodobaniach smoków wawelskich, hihi. A poza jeśli jeśli tylko nie ma żyletek, to nie jest tak źle. Można dodawać po odrobince do potraw. Amatorzy się znajdą zawsze na takie dobrości domowe.
-
george_eliot
2010/08/22 14:28:53
Znam doskonale ten smak. :)
Prosta w przygotowaniu adżyka jest niepowtarzalna, smakuje też jako pasta zi kromką chleba z masłem.

Ciekawy artykuł na temat adżyki oraz kilka przepisów (w j. rosyjskim):
www.resnichka.ru/2007/10/05/adzika.html
Kto nie zna rosyjskiego- może poczytać w wersji
Google translator
-
2010/08/22 15:50:53
Zrobię sobie chociaż kilka słoików.
Jestem 'nieutulona w żalu', ze nie mogę większej ilości, bo nie mam gdzie tego przechowywać (piwnica duża, ale ciepła;)
-
emka1216
2010/08/22 16:19:06
Feli, poczytaj przepisy, na stronie która poleca Georg. Super! Jutro coś takiego zrobię. A co do ostrości, wiem o takich co ją pochłaniają. Wide Ziemianin
-
emka1216
2010/08/22 16:19:41
Georg, dzieki za stronkę, jutro dokonam trochę zakupów i coś wymodzę na wzór
-
emka1216
2010/08/22 16:20:30
Veanka, jeżeli będzie to takie ostre jak na stronce poleconej przez Georg, ciepła piwnica nie straszna
-
2010/08/22 17:52:28
Poczytałam Kasiu! Też spróbuję zrobić doświadczenie z niewielką na razie ilością składników.
A oprócz pożytku z przepisów, strona ta (tzn. jej tłumaczenie) rozbawiła mnie setnie, hihi.