Bo jestem dobra na serce Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczone na tym blogu stanowią własność intelektualną jego właścicielki i podlegają ochronie prawnej. Ich kopiowanie i powielanie wymaga zgody autorki.
Kto mnie ogląda? " "
A może by gdzieś osiąść na stałe?
Blog > Komentarze do wpisu

Żwirownią w rezerwat

Ostatnio po raz kolejny zaangażowałam się w sprawy ochrony przyrody na terenie podpoznańskiej gminy Duszniki. Gmina ta znajduje się na progu trzech zlewni należących do dorzecza rzeki Warty: zlewnia rzeki Mogilnicy – odwadnia część centralną gminy, zachodnią  położoną w kierunku Warty; zlewnia rzeki Samy – odwadnia północną część gminy i zlewnia rzeki Samicy – odwadnia wschodnią część gminy. Na terenie gminy jest kilka rezerwatów przyrody: Duszniczki, Brzęki przy Starej Gajówce, Bityńskie Brzęki i Huby Grzebieniskie.   Istnieją trzy miejsca gniazdowania gatunków chronionych: jedno bociana czarnego i dwa żurawia w rejonie torfowisk Niewierza i Wilczyny oraz na terenie  bagien. W rezerwacie Duszniczki znajdują się stanowiska modrzewia polskiego.

 

Jak wynika z przyjętego przez Radę Gminy programu rozwoju gminy Duszniki, rozwój gminy ma być zrównoważony i zachowane ma być bogactwo środowiska naturalnego. Gmina Duszniki  ma być atrakcyjnym i przyjaznym miejscem zamieszkania i wypoczynku.  Jednym słowem gmina miała być sypialnią Poznania. Celem strategicznym zapisanym w strategii rozwoju gminy jest aktywna ochrona środowiska poprzez ochronę gruntów i wód, oraz przyrody. Rozwój gminy zmierza w kierunku zachowania istniejącego ukształtowania terenu i stworzenie nowych obszarów objętych szczególną ochroną. Z planów wynika, że stworzone mają być rezerwaty przyrody w dolinach Mogilnicy Wschodniej i Środkowej, oraz podjęte działania w celu zwiększenia intensywności ochrony środowiska naturalnego.

O tym wszystkim pięknie się czyta. Tylko, że duża część tych co mieli być tymi nocującymi, jeżeli jeszcze nie sprzedała, to zamierza sprzedać kupione działki, a Ci co mieli kupić, rezygnują.  W rzeczywistości mieszkańcy gminy, przynajmniej Ci bardziej świadomi, walczą z bezustannymi zakusami przedsiębiorców, chcących wykorzystać zasoby naturalne i położenie gruntów na terenie gminy.  A to żwirownia jakaś ma powstać, a to farma wiatrowa, a to kolejny kórnik w bliskim sąsiedztwie wioski. A władze gminy im przyklaskują.  Przyglądając się działaniom władz gminy, zastanawiam się, czy  nadal zamierzają realizować szczytne plany w zakresie ochrony środowiska i  tworzenia zielonych płuc wielkopolski. Wydobycie np kruszywa na terenie gminy w sąsiedztwie rezerwatów  w krótkim czasie poważnie zachwieje gospodarką wodną w gminie, szczególnie na terenie rezerwatów i spowoduje stepowienie tych terenów.

 

  Jak na razie jest kilka grup mieszkańców, którzy czynnie bronią skarbów naturalnych gminy, ale jak długo dadzą radę, albo będzie im się chciało.  Te fotki wyżej zrobiłam wczoraj właśnie w okolicach Dusznik.  

niedziela, 06 lutego 2011, emka1216

Polecane wpisy

  • Obfitość późnoletnia

    Kończy się sierpień. Natura skupia się na jak najpełniejszym formowaniu owoców. Oszałamia nadmiarem barw, zapachów i kształtów, a ciepłe sierpniowe światło sprz

  • jakem koza

    No i uczynił się nam 2013 rok. Dawno się tak nie uśmiałam, jak podczas tegorocznej nocy sylwestrowej. rechotaliśmy i rechotaliśmy.Wprawdzie fajerwerki były nędz

  • listopadowo

    No i w końcu listopadowo się zrobiło, mgielnie i wilgotno. Mgła w zależności od okoliczności jest mi bliska albo bardzo nieprzyjazna. Kiedy patrzę jak otula wsz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
mag-43
2011/02/06 21:40:16
niestety żyjemy w kraju dzikiego kapitalizmu, gdzie myśli się perspektywą dnia, no tygodnia i nie dalej jak czubka własnego nosa, a to co zostawimy przyszłym pokoleniom? e tam, po nas choćby potop
-
2011/02/07 17:22:11
Ech, chciałoby się być właścicielką takiej ilości hektarów, żeby mieć swój rezerwat:) Ładne widoki. Ale tak się zastanawiam, niedaleko ode mnie jest Żurawiniec, też rezerwat, ale nikt tam nic nie robi, w sensie dbałości, jest pełno śmieci, a bajorko dawno temu wyschło, a szkoda bo fajne żaby w nim były:)
-
2011/02/07 20:45:10
Właśnie, jak można być tak bezmyślnym...
Szkoda Dusznik...
-
hanula1950
2011/02/08 15:02:58
Duszniki bardzo lubiła moja mama.
O przyrodę trzeba walczyć, bo jeszcze trochę, to nie będziemy mieli czym oddychać.
Pozdrawiam.
-
emka1216
2011/02/09 09:42:48
Kocurkowata, żeby tak można...
-
emka1216
2011/02/09 09:43:35
Hanula, wydaje mi się, że Mama lubiła Duszniki Zdrój, a te Duszniki leżą w Wielkopolsce
-
2011/02/09 11:20:27
Sil do walki, dobrze, ze sie nie poddajecie!
Myslami jestem z Wami, zawsze pro-eko.
Sciskam mocno:)
-
Gość: magda z pasikonikowa, *.zeelandia.pl
2012/03/16 10:21:04
za zaangażowanie dziękuję, osobom firmującym obronę cudnych miejsc, które tu jeszcze istnieją wsparcie realne jest bardzo potrzebne. oszukano ludzi i w majestacie niby-prawa - bo żaden z dokumentów zwanych szumnie Strategią czy Wieloletnim Planem Rozwoju prawem nie jest a jedynie "ogólnym nakreśleniem kierunków" robi się swoje czyli przychodzi inwestor i ma i jeszcze nie słyszałam, żeby odpowiedź odmowna zawierała stwierdzenie "ta inwestycja nie jest zgodna ze strategią gminy". każda jest, to tylko kwestia marketingowa.
pozdrawiam