"
|
A może by gdzieś osiąść na stałe?
Blog > Komentarze do wpisu
KamilDzisiaj w nocy zasnął mój, mojego taty kot, Kamil. Zresztą trudno o nim pisać mój lub czyjś. Kamil zawsze był panem jednego człowieka. Indywidualista i samotnik. Na początku, to był rok 1996, był moim kotem. Kiedy moja rodzina współmieszkająca zaczęła się powiększać (zarówno pod względem osobowym jak i zwierzęcym), Kamilowi zaczęło to przeszkadzać. Tracił swoja pozycję dominanta i sukcesywnie rozpoczął proces obrażania się. Jego pani nie należała już tylko do niego. Nie wytrzymał w dniu, kiedy w domu pojawił się szczur, a właściwie szczurzyca. Obraził się na amen i przeprowadził się na dół do mojego Taty, którym mógł rządzić do woli. A Tato się z tym godził i był bardzo z tego zadowolony. Po śmierci Taty Kamil został przeflancowany na wieś. Nie mogłam się nim opiekować w mieście, w taki sposób, jak tego wymagał. Nie bywam całymi dniami w domu, a on pomimo swojego indywidualizmu, był bardzo towarzyski. Do listopada było wszystko w porządku. Potem zaczął niknąć w oczach. Myślę, że tęsknota za Tatą była silniejsza od chęci życia. Owszem był już staruszkiem, ale widać było, że od wewnątrz zżera go jeszcze coś. Nieludzkie doktory nie mogły pomóc. Dzisiaj w nocy powędrował za swoim ukochanym Panem. środa, 08 lutego 2012, emka1216
TrackBack
Komentarze
hapsfuji
2012/02/08 23:25:10
Biedna kocina... Zawsze najbardziej szkoda małego dziecka i małego zwierzaczka :(
2012/02/09 04:19:11
Zwierzęta czasami tak mają, ze odchodzą ze swoimi panami. Brakuje ich nam nie mniej niż ludzi, gdyż stają się częścią naszego życia.
2012/02/09 08:31:46
Współczuję.
Koty bardzo tęsknią za swoimi właścicielami. Nie lubią zmieniać miejsca zamieszkania. Pozdrawiam. 2012/02/09 08:35:00
odszedł powoli, ale nie cierpiąc, zasypiał uwalniając kolejno swoje dziewięć żyć. po prostu postanowił pójść do krainy wiecznych łowów, przestał jeść i pić, nic nie było w stanie zmienić jego decyzji. taki był całe swoje długie osiemnastoletnie życie.
2012/02/09 09:41:01
Hanula, Kamil przeprowadzał się ze mną wielokrotnie i nie miał mi za złe. Jednak rozstanie z tatą było dla niego zbyt bolesne
2012/02/10 20:30:43
Sliczny byl ten Kicius!
Jakos smutno mi sie zrobilo, zwierzaki zyja za krotko, kochamy je, one odchodza a my zostajemy z tesknota za nimi! 2012/02/10 21:23:04
Każdy odchodzący zwierzak zostawia po sobie ślad w pamięci. Pięknie o nim napisałaś. Widać, jak bardzo był ważny dla Waszej rodziny...
2012/02/11 11:50:44
Ostatnie pożegnania ze zwierzętami są równie przykre, jak z ludźmi.
Szkoda kota, piękny był. Wydaje mi się, że podpisy zdjęć z tego wszystkiego Ci się przestawiły. 2012/02/11 15:48:05
Smutno mi. Jakąś cząsteczką kociej przyjaźni obdarzył i mnie, zezwalając się pogłaskać i bywało wziąść na ręce. Co za przyjemność była napełnić jego miseczkę i patrzeć z jakim apetytem się zajada. Nie zapomnę sympatycznego czarnuszka. Dobrze mu będzie Kasiu
z Twoim Tatą... |