Bo jestem dobra na serce Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczone na tym blogu stanowią własność intelektualną jego właścicielki i podlegają ochronie prawnej. Ich kopiowanie i powielanie wymaga zgody autorki.
Kto mnie ogląda? " "
A może by gdzieś osiąść na stałe?
Blog > Komentarze do wpisu

Biedny anonimek

Lubię dyskusję. Lubię się spierać i często się zaperzam udowadniając swoje racje. Lubię kiedy partner w rozmowie podaje mi argumenty zrozumiałe, logiczne i poparte faktami. Mam umiejętność rozpoznawania nieuczciwych sposobów dyskusji, zresztą uwarunkowaną zawodowo. A jak ktoś chce poczytać o tym polecam rozprawkę Artura Schopenhauera "Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporów". Nie znoszę manipulacji i anonimowości w dyskusji. Może dlatego zawsze dążę do bliższego poznania osób z sieci. Chcę odkryć własną i ich anonimowość. Liczy się człowiek a nie nick. Niekoniecznie chodzi o poznanie w realu. Bardziej o skojarzenie osoby z nickiem. Kiedy spotykam się z kolegą np Żbikiem (jak był nazywany w młodości) to wiem, że rozmawiam z Janem Kowalskim, chociaż mówię do niego Żbiku. I żeby była jasność, nie chodzi mi o poznanie nazwiska ale człowieka.Obraz mojego rozmówcy netowego może być zamglony i nieostry, ale wiem, że nie ukrywa przede mną swojej "twarzy" choćby niedoskonałej.

 

Zastanawiam się jak niską samoocenę musi mieć człowiek, który nie potrafi się ujawnić, a jego głos w dyskusji zwykle podszyty jest jadem. Jak bardzo jest zraniony, że musi ranić, albo przynajmniej ma taki zamiar, innych. Jak musi być skrzywdzony przez los (choćby tylko mikroumysłem), że boi się pokazać twarz. Szczerze mówiąc nie za bardzo obchodzą mnie anonimowe opinie, ale przemyślenia na ten temat mam. To i piszę;)

piątek, 30 marca 2012, emka1216

Polecane wpisy

  • Obfitość późnoletnia

    Kończy się sierpień. Natura skupia się na jak najpełniejszym formowaniu owoców. Oszałamia nadmiarem barw, zapachów i kształtów, a ciepłe sierpniowe światło sprz

  • jakem koza

    No i uczynił się nam 2013 rok. Dawno się tak nie uśmiałam, jak podczas tegorocznej nocy sylwestrowej. rechotaliśmy i rechotaliśmy.Wprawdzie fajerwerki były nędz

  • listopadowo

    No i w końcu listopadowo się zrobiło, mgielnie i wilgotno. Mgła w zależności od okoliczności jest mi bliska albo bardzo nieprzyjazna. Kiedy patrzę jak otula wsz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
caddicus
2012/03/30 10:34:30
Nicki anonimowe to takie ujadające kundelki. Chcą poprzez ostrość i agresywność swej wypowiedzi zaznaczyć swą obecność. Zdecydowanie opowiadam się za wersją, że leczą swoje kompleksy.
-
pasiwo
2012/03/30 11:16:06
Anonimy tylko pozornie są anonimowymi i nie tylko anonimowe komentarze są pełne jadu, złośliwości, nienawiści, wrogości, chamstwa. Ja mam wrażenie, że jest taka grupa ludzi, w necie, ale nie tylko, która w takim nikczemnym zachowaniu czerpie radość, satysfakcję, postrzega samego sienie jak Kogoś i sam siebie ocenia bardzo wysoko, natomiast bardzo nisko ocenia ludzi, do których swój jad kieruje, uważając ich za frajerów, np. frajerów sukcesu. Wg mnie agresją dowartościowuje siebie samego, ale tak naprawdę sam sobie krzywdzi. Człowiek, który jest zakompleksiony, ubogi emocjonalnie, ma kłopot z oceną otoczenia, nie potrafi rozmawiać na pewnym poziomie, winni za swoje niepowodzenia innych, nigdy siebie. Taki człowiek nie radzi sobie sam ze sobą i jedynie dobrze mu wychodzi rozsiewanie jadu, daje mu satysfakcję to, że kogoś rani. Ludzie pełni nienawiści są niebezpieczni dla otoczenia i dla samych siebie, ale są nierozerwalnym elementem współczesnego społeczeństwa i trzeba nauczyć się ich ignorować, bo wciąganie w ich gierki jest bezsensowne. W internecie są narzędzia do walki z takimi zachowaniami i powinniśmy je wykorzystywać, by eliminować takich ludzi z naszego otoczenia.
-
emka1216
2012/03/30 11:17:49
Caddicus kundelek to dobrze powiedziane
-
emka1216
2012/03/30 11:18:57
Pasiwo, z ust mi ten wywód wyjęłaś. Ignoruję, czasami czytając świetnie się bawię, ale zjawisko dostrzegam i oceniam. Jest obok i trudno przejść nad nim do porządku dziennego.
-
hanula1950
2012/03/30 12:38:31
Wielu ludzi w swoich blogach ukrywa swoją prawdziwą twarz.
Pokazują, że są lepsi.
Ale znam blogi, gdzie ludzie wymyślają ( bo nie sądzę, żeby to było prawdziwe ) róąne głupie historie o sobie.
Wesołego weekendu ci życzę.
-
2012/03/30 13:17:04
Mam wrażenie, że prawie wszyscy w blogosferze są anonimowi. I tak jak w rzeczywistym społeczeństwie są najróżniejsi: dobrzy i źli, złośliwi i serdeczni, kulturalni i gburowaci. A anonimowość pozwala jedynie ujawnić własne cechy bez wzięcia odpowiedzialności za swoje zachowanie- i to jest smutne i przykre. Jakie na to lekarstwo? Szczerze mówiąc- nie wiem. Może stopniować?: najpierw zwrócić uwagę, potem zignorować, potem zlikwidować komentarz... A na pewno starać się nie brać obraźliwej treści do siebie.
-
emka1216
2012/03/30 17:25:53
Hanula, cóż ich wybór. ja wolę tych otwartych
-
emka1216
2012/03/30 17:26:46
Babciu, jak napisałam anonimowe komentarze nie stanowią dla mnie problemu, ale się zastanawiam nad motywami
-
2012/03/30 22:14:50
Biedny...
-
2012/03/31 08:52:47
Motywacja zawsze jest ta sama. Dogryźć, wyładować się, uszczypnąć. Pamiętaj, że tu są tez ludzie zwichrowani, mający coś z deklem, wierzący w jakieś swoje misje podpowiadane przez szepty w nocy...
-
2012/04/01 22:13:39
Pozwolę sobie na cytacik:
"I po co czytasz komentarze
sfrustrowanych miernot
Niech się durnie trują jadem
oszczędź sobie złego.."

Dla zakompleksionych jednostek zamieszczanie jadowitych komentarzy jest jednym ze sposobów zwrócenia na się uwagi.. a najlepiej anonimowo bo tak bezpieczniej..