Bo jestem dobra na serce Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczone na tym blogu stanowią własność intelektualną jego właścicielki i podlegają ochronie prawnej. Ich kopiowanie i powielanie wymaga zgody autorki.
Kto mnie ogląda? " "
A może by gdzieś osiąść na stałe?
Blog > Komentarze do wpisu

Spacer po Starym Rynku

Dawno mnie tutaj nie było. Natłok obowiązków, gości co nie miara, spowodowały, ze siły nie miałam na zaglądanie do kompa. Przyjechała do mnie córka kuzyna z Kanady. Biegałam do pracy a potem z nią po Poznaniu. Zaczęłyśmy od Nocy Kupały, a potem różne takie inne. Prawdziwą przyjemność sprawił mi spacer po Starym Rynku. Uświadomiłam sobie , że tak dawno nie łaziłam po mieście, że prawie zapomniałam jaki jest piękny. Zaczęłam się zastanawiać gonitwą opanowującą moje życie, pozbawiająca mnie tak normalnych przyjemności jaką jest zwykły spacer. Stwierdziłam, ze powoli tracę umiejętności pisania o sprawach innych niż zawodowe i ... co najgorsze zapominam o moim aparacie. na Rynku było gwarno i kolorowo. Fontanny popryskiwały wodą,

a młoda para spacerowała z fotografem wśród malowniczych kamieniczek.

Znalazłam się w innym świecie, radosnym, przyjaznym, nie obciążonym terminami i zobowiązaniami. Nawet huk lecącego nisko samolotu, z uwagi na niski pułap chmur, nie zakłócił mojego dobrego nastroju.

P.S. Na zakończenie - przy domu śpiewają mi ptaszęta. Bardzo głośno, co mi nie przeszkadza. Ostatnio Ziemianin mi oznajmił, że to słowiki. Popatrzyłam na drzewo i pomyślałam, że wypasiony ten słowik, no i ... na brzozie w dzień!? Poleciałam po aparat i udokumentowałam rozdziawiony pomarańczowy dziób czarnego "słowika"! ;)))

środa, 04 lipca 2012, emka1216

Polecane wpisy

  • Obfitość późnoletnia

    Kończy się sierpień. Natura skupia się na jak najpełniejszym formowaniu owoców. Oszałamia nadmiarem barw, zapachów i kształtów, a ciepłe sierpniowe światło sprz

  • jakem koza

    No i uczynił się nam 2013 rok. Dawno się tak nie uśmiałam, jak podczas tegorocznej nocy sylwestrowej. rechotaliśmy i rechotaliśmy.Wprawdzie fajerwerki były nędz

  • listopadowo

    No i w końcu listopadowo się zrobiło, mgielnie i wilgotno. Mgła w zależności od okoliczności jest mi bliska albo bardzo nieprzyjazna. Kiedy patrzę jak otula wsz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
mag-43
2012/07/04 23:45:14
a słowiki spać nie dają! one śpiewają w nocy, w dzień zaś gwiżdżą szpaki, poza tym w gęstwie krzaków nie na brzozie i to tak wysoko. Wina wypiłem i bawiłem się w alegorie ale nie miałem lotnego słuchacza co to wróble fotografuje i każe im jaskółki udawać
-
caddicus
2012/07/05 07:03:36
Słowik, czy szpak wszystko jedno, ważne, że czują się bezpiecznie i dobrze przy Was.
A tak a propos takich chwil to dobrze, że czasami obowiązek gościny zmieni nasz codzienny grafik i przypominamy sobie, że nie samą praca żyje człowiek.
Emko, jak najwięcej takich chwil:-)
-
emka1216
2012/07/05 07:48:51
mag, a jak pytał czemu taki gruby, odrzekłeś nastroszony
-
emka1216
2012/07/05 07:49:14
Caddicus, dzięki, mam nadzieje
-
2012/07/05 08:26:51
Słowik to, czy szpak do lotu się zrywa.... - a co to za różnica????:)))

Ja od zawsze na cukrówki mówię ...kukułki - bo one tak ładnie gruchają - ku-kuuuuł-ka, ku-kuuuuł-ka!:)))
gregg
-
emka1216
2012/07/05 09:36:50
A Panom szpak z kosem się nie pomykił?????
-
wildrose661
2012/07/05 18:47:44
A czy to wazne szpak, kos czy slowik? Wazne ze pieknie spiewal :)