Bo jestem dobra na serce Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczone na tym blogu stanowią własność intelektualną jego właścicielki i podlegają ochronie prawnej. Ich kopiowanie i powielanie wymaga zgody autorki.
Kto mnie ogląda? " "
A może by gdzieś osiąść na stałe?
Blog > Komentarze do wpisu

cisza wieczorna

No i skończyło się dobre. Jutro do pracy dalej ciągnąć codzienny wózek. Wczoraj gościliśmy w sąsiedniej wsi, na zaproszenie Pani Janiny hrabiny Tyszkiewicz-Łąckiej. Jak co roku zaprosiła, jak to ona mawia "mieszkańców swojej wsi i okoliczne ziemiaństwo" na swoje imieniny, których kulminacyjnym momentem jest puszczanie wianków na jezioro, nad którym położony jest jej dwór. To zdjęcie zrobiłam z brzegu jeziora.

 A na dziedzińcu przednim trwały hulanki i swawole.

Dzisiaj leniłam się nieprzyzwoicie. Energii starczyło mi na podlanie ogrodu i pstryknięcie kilku fotek. Ogród jest przepełniony zielenią. Obfitość i bogactwo  roślin są niesamowite.

 Zaczęły kwitnąć róże, a lilie szykują się do inwazji.

Zaborcze hortensje przyduszają sąsiadów.

 

Moje kąciki nabierają coraz wyraźniejszego charakteru. Szkoda tylko, że muszę się spryskiwać paskudną chemią przed wyjściem. Plaga komarów w tym roku przeraża.  Jednak ogród wynagradza mi tę niedogodność z nawiązką. Szczególnie lubię chwilę ciszy wieczornej, tuż przed zachodem słońca. Za tymi fragmentami rzeczywistości nierzeczywistej  tęsknię całą zimę. I to by było na tyle w telegraficznym skrócie.

niedziela, 23 czerwca 2013, emka1216

Polecane wpisy

  • pierwszy raz... tego roku

    Dwa ostatnie szare miesiące przyprawiały mnie o nastrój nieprzystający do kontaktów międzyludzkich i blogowania. Po raz pierwszy w życiu tak dotkliwie odczułam

  • Lubię mój ogród jesienią

    Lubię. Bo i jest za co lubić. Nie nadążam ze sprzątaniem, trawa jest więc naznaczona kolorowymi plamami. Funkie przygotowując się do zimowego spoczynku stroją s

  • Ogrodowy nieznajomy, kto ty zacz?

    Obfotografowałam nieznajomego. Stawiam na zmutowany czosnek olbrzymi. Zmutowany bo mu się pory roku pomyliły. Na tym zdjęciu trudno jest znaleźć mojego nieznan

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/06/24 19:01:55
Komary potrafią bardzo uprzykrzyć życie. Ale w takim ogrodzie może nawet z komarami dałoby się zaprzyjaźnić?... ;)
-
2013/06/24 19:52:53
Jejku, jak pięknie!
-
2013/06/25 10:17:16
Babciu, pod warunkiem, że oprysku chemią ;)
-
2013/06/25 10:17:57
Akasza,dzięki nieskromne
-
2013/07/18 22:51:50
To słowo "puszczanie" po obiedzie jakoś tak zasugerowało mi coś innego;P, no, ale pewnie u hrabiny ;puszcza się wianki;P:)))
-
hanula1950
2013/07/21 09:58:06
A u mnie komarów nie ma.