Bo jestem dobra na serce Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczone na tym blogu stanowią własność intelektualną jego właścicielki i podlegają ochronie prawnej. Ich kopiowanie i powielanie wymaga zgody autorki.
Kto mnie ogląda? " "
A może by gdzieś osiąść na stałe?
Blog > Komentarze do wpisu

bzykowo

Upalnie się zrobiło. Nie narzekam.  Jak tylko w moim umyśle powstanie cień choćby niezadowolenia, natychmiast przypominam sobie długą i intensywną zimę, która mnie z lekka psychicznie wykończyła. Szukam więc miejsca, w którym przetrwam największe upały i cieszę się z ciepełka. Mam o tyle szczęście, że grube mury wiejskiego domu (koniec dziewiętnastego wieku) latem zapewniają chłód, a zimą ciepełko. Zresztą miejski dom również jest porządnie izolowany. Posiadam więc komfort upalnego istnienia.  Do ogrodu wychodzę tylko po to, żeby kiwaka podlewającego przemieścić i pranie zmienić na sznurku. Upał i słońce sprawiły, że bzyki zrobiły się senne i mniej bojaźliwe. Spijają nektar z wnętrza kwiatów zupełnie nie oglądając się na to co się wokół nich dzieje.

Szczególnie upodobały sobie pysznogłówki i jeżówki.

Chociaż liliami również nie gardzą.

A poza tym jakaś zaraza wdała mi się w pomidory i mam dylemat: pryskać czy nie pryskać.

Mam dwa preparaty. Jeden naturalny, ale niepewny co do skuteczności i drugi chemiczny, ale okres karencji trwa siedem dni, a pomidorki dojrzewają na całego.  Na początek jednak spróbuję naturalnego, może pomoże? 

sobota, 27 lipca 2013, emka1216

Polecane wpisy

  • goście, dieta i brydż

    No i kolejny pracowity tydzień minął. Mam nadzieję dożyć okoliczności przyrody, w których będę kończyć pracę o 16, no 17 i będę miała czas dla siebie. Czy się u

  • pourlopowo odzwierzęco

    Pourlopowałam sobie. Siedziałam w chałupie, spałam do oporu, telefonów nie odbierałam i wszystko miałam w ... głębokim poważaniu. No nie do końca jest to prawda

  • ogrodowo styczniowo

    Pohasałam trochę po ogródku, dobezpieczyłam roślinki, przemroziłam nogi i przemoczyłam nogawki od dresu, bo nie chciało mi się iść po odpowiedni sprzęt nożny. S

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/07/27 22:19:53
Pewnie szykujecie się już powoli na festiwal?
-
2013/07/28 08:41:07
Raj obfitości dla bzyczków w Twoim ogrodzie :-) Mam nadzieję, że samym owocom pomidorów nie zagraża chyba ta choroba, bo ładne są na gałązkach. Może jednak środek naturalny pomoże.
-
2013/07/28 11:45:00
Zen, szykujemy się. Będziesz w Poznaniu?
-
2013/07/28 11:45:28
Aniu, niestety pomidory też chorują i mogą przestać owocować
-
mamamarzynia
2013/07/30 20:29:35
Chciałabym być tym bzykiem...
-
2013/08/01 09:20:34
Życzymy zdrowych pomidorów bez chemii!
-
hanula1950
2013/08/07 13:40:22
Bzyczki udało ci sie złapać i fajne jest.
Do mnie na balkon przychodza baczki, ale zanim pójdę po aparat, to juz ich nie ma. To samo jest z biedronkami, których mam zatraęsienie. Odlatują.
-
2013/08/12 21:49:38
Mamy zamiar pojawić się w sobotę, żeby spróbować (ja - ponownie:) pierekaczewnika. Od dwóch lat to jedno z przysmaków, o których od czasu do czasu myślę, a jeszcze nie zrobiłam.
-
2013/08/14 20:23:54
Zen, akurat w sobotę będę :)
-
Gość: amna, *.adsl.alicedsl.de
2013/08/15 20:38:48
w google szukałam nazwy kwiatka, które lubiła moja babcia i miała ich cały ogród (dzięki tobie przypomniałam sobie, że to cynie)
piękny blog, będę częstszym gosciem!
pozdrawiam gorąco!