Bo jestem dobra na serce Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczone na tym blogu stanowią własność intelektualną jego właścicielki i podlegają ochronie prawnej. Ich kopiowanie i powielanie wymaga zgody autorki.
Kto mnie ogląda? " "
A może by gdzieś osiąść na stałe?
sobota, 29 sierpnia 2009

Byłam nad polskim morzem. Kto wie gdzie?

niedziela, 23 sierpnia 2009

Jeszcze przed wyjazdem prośba. W zeszłym roku nabyłam roślinę. Rośnie i wygląda interesująco i ma bardzo ciekawe owoce. Chciałabym się dowiedzieć co to jest i czy np owoc ma jakieś zastosowanie? Jak się rozmnaża? A może to trujak?


 

 

 

 

 

 

Ksanthos liczę na Ciebie. Z góry dziękuję. Bozia w dzieciach ....

18:44, emka1216 , ogród
Link Komentarze (13) »
sobota, 22 sierpnia 2009

Jakiś czas mnie nie będzie. Do zobaczenia.

23:03, emka1216
Link Komentarze (6) »
środa, 19 sierpnia 2009

No cóż swiat się rozwija, a nauka dużymi krokami do przodu idzie. Przeczytałam dzisiaj notkę na onecie, z której wynika, jeżeli oczywiści informacja zostanie potwierdzona, że sądy mogą zostać zasypane lawiną spraw związanych z odkręcaniem wyroków zapadłych na podstawie badań DNA. Oto fragment:

"Pismo "Forensic Science International" opublikowało pracę dr Dana Frumkina, który wywołał niemałe zamieszanie w środowisku naukowym. Nową metodę fabrykowania materiału genetycznego Frumkin nazywa "reżyserią miejsca zbrodni". Praca dowodzi, że fabrykowanie DNA jest możliwe, ale też bardzo proste.

- Każdy absolwent biologii jest w stanie to zrobić – dodaje Frumkin."

A znając spsób rozumowania np skazanych, lub niechętnych tatusiów, to wniosi mogą zacząć napływać przed potwierdzeniem powyższego.

niedziela, 16 sierpnia 2009

Sucho się zrobiło, deszcz nie pada, to i żniwa pełną parą idą, że hej. Spadł na mnie obowiązek karmienia kombajnistów, ludzi ciężko pracujących, za co ich poważam i szanuję.

Ziemianin do wyższych celów stworzony, a nie prostego jadła, więc ja wymyślam codzienne obiady. A skomplikowane to jest niemożebnie. Panowie milkliwi są, nie wyrażają opinii o charakterze potraw, które jadają i lubią. Obserwuję co zostawiają na talerzu. Eksperymentuję więc  i przekonuję się, że najprostsze obiady, są najchętniej przez nich jadane i niestety pozbawione surówek. Dzisiaj więc grzybowa i  schabowy z kapustą zasmażaną z boczkiem. Dodałam surówkę z selera, ale podejrzewam, że zostawią. Nie mogę się powstrzymać. Moja potrzeba zdrowego odżywiania jest silniejsza. Chociaż nie powiem, lubię schabowego z kapustą. Tylko nie mogłabym tak jadać codziennie. Dzisiaj jednak, w związku z obiadkiem dla panów kombajnistów, zjem schaboszczaka. Co do grzybowej, wyciągnęłam gotowca. Często mam zamrożone zupy, które wykorzystuję w awaryjnych przypadkach. O schabowym nie ma co pisać, bo każdy wie jak to się robi. Kapusta? No cóż też nie filozofia, zasmażyć w tłuszczu z boczkiem i doprawić kilkoma ziołami.  W sumie obiad tradycyjny, bez żadnych udziwnień z tradycyjnymi przyprawami.

 

P.S.

Po wydawce:

Panowie zjedli wszystko za wyjątkiem surówki, z wielkim apetytem. Zdjęcie główne oczywiście przedstawia porcję pokazową o iloscich nieco mniejszych niż wydałam panom. Trudno mi byłoby odsuwać Panów i kazać im czekać aż zrobię zdjątko. Byliby co najmniej zdziwieni!

sobota, 15 sierpnia 2009
czwartek, 13 sierpnia 2009

Pierwsza duża papryka z tegorocznego ogrodowego chowu. Przy okazji pomidorki. Mniam!

 

13:47, emka1216 , ogród
Link Komentarze (18) »
wtorek, 11 sierpnia 2009

Nawłoć to roślina z rodziny astrowatych. Nigdy bym nie pomyślała! Gatunkiem typowym na gruncie polskim jest nawłoć zwyczajna (solidago virgaurea). Napływowa zagrażająca rodzimym gatunkom, jest nawłoć kanadyjska (solidago canadensis), która jest bardzo ekspansywna i wypiera nasze miejscowe. Nawłoć to bylina krzaczasta, bardzo krzaczasta. Do wzrostu nie potrzebuje specjalnych warunków.  Ja moją  pierwszą trzebię od trzech lat z klombu, przesadzając kłącza w różne miejsca w ogrodzie, a i tak rok rocznie wyrastają nowe pędy, upodabniające się do pędów floksa i podstępem wtapiające się okoliczne roślinki.  Nawłoć rośnie dziko w dużych ilościach na łąkach, pod lasami i na nieuprawianych, ugorowanych kawałkach ziemi. W ogrodzie stosuje ja się do nasadzeń naturalistycznych. Polecam ją jednak, z uwagi na jej wielkość do ogrodów dużych.  Zastosowałam ją również do zakrycia części płotu warzywnika. Niejednokrotnie pisząc o usytuowaniu moich roślin piszę o tym płocie. Otóż płot jest długi podzielony na trzy części dwoma furtkami. Mam więc co zasłaniać. Wracając do nawłoci jedyna czynność jaką należy podejmować w celu uzyskania coraz to obfitszych bukietów, to przycinanie jesienią suchych pędów tuż nad ziemią. Jest rośliną szkodliwą dla bydła domowego, a jednocześnie posiada właściwości lecznicze. Specyfiki z nawłoci działają ściągająco na błony śluzowe przewodu pokarmowego, a także przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie, a nawet przeciwkrwotocznie zapobiegając nadmiernej łamliwości naczyń włosowatych. Mają również zastosowanie w nieżytach przewodu pokarmowego, nadmiernej fermentacji jelitowej, drobnych krwawieniach w przewodzie pokarmowym i biegunkach. Napar stosuje się w przypadkach zapalenia pęcherza moczowego łagodząc bolesne oddawanie moczu, a także w stanach zapalnych i zakażeniach dróg moczowych bakteriami odpornymi na antybiotyki, w niektórych schorzeniach nerek, kamicy nerkowej i pęcherzowej, skazie moczanowej oraz pomocniczo w artretyzmie i gośćcu. Z  korzeni nawłoci kanadyjskiej Indianie robili lewatywy. Z ziela i korzeni sporządzali wyciągi, które używali wewnętrznie jako środki pobudzające i wzmacniające, oraz używali herbatki z nawłoci do leczenia przeziębień, zaś zewnętrznie do leczenia obolałych miejsc. Należy wspomnieć, że nawłoć jest rośliną miododajną, długo kwitnącą, bardzo wydajną rośliną użytkową. Jej nektar i pyłek przyciąga nie tylko pszczoły miodne, ale także inne gatunki owadów, które czerpią z niej pożywienie. Lubię moje nawłocie, nie pozbędę się ich z ogrodu, tworzą piękne wyraziste żółte plamy, ożywiające jesienny ogród.  A że wiejskie? Cóż mój ogród jest wiejski, duży i jest w nim miejsce dla każdej rośliny.

Ciekawostką jest, co wyczytałam w sierpniowym nnumerze Działkowca, że nawłocie nazywano mimozami i to o nich podobno śpiewał Niemen, że to niby nimi jesień się zaczyna.

16:23, emka1216 , ogród
Link Komentarze (28) »
niedziela, 09 sierpnia 2009

Pochylona nad nową różą i hi, hi  "klęcząc przed nią wyznaję te słowa"....

21:19, emka1216 , ogród
Link Komentarze (20) »
piątek, 07 sierpnia 2009

CYGANKA

Nie wiedziałem, że jestes Cyganką,
no bo skad? -
szare ubranko,
włosy blond.

Ale ty wróżysz z ręki,
że będzie źle
i że pójdę na męki,
pijane dziecko we mgle.

Okazało się, że w ręku cekiny
i brudna talia kart,
że wcale nie jestem winny,
tylko niewiele wart.

I odeszłas z zielonymi oczami,
palac papierosy....
Będę myslał czasami,
jak kręcisz włosy.

(Władysław Broniewski)

 

 

 

 

 

 

 

Dom w malwy malowany,
ktoś mocno zakochany,
(...)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dom w malwy malowany,
ktoś czule całowany,
(...)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Noc w malwy malowana,
Noc długa, nieprzespana,
(...)

 

(fragment piosenki "Dom w malwy malowany" tekst Agnieszka Osiecka, muzyka Jan Ptaszyn-Wróblewski, kiedyś śpiewały Alibabki)