Bo jestem dobra na serce Wszystkie zdjęcia i teksty zamieszczone na tym blogu stanowią własność intelektualną jego właścicielki i podlegają ochronie prawnej. Ich kopiowanie i powielanie wymaga zgody autorki.
Kto mnie ogląda? " "
A może by gdzieś osiąść na stałe?
sobota, 31 października 2009

Czy pamięć to ilość zniczy zapalonych w dniu Święta Zmarłych?  To święto dzięki, któremu zwalniamy i zatrzymujemy się, pochylając myślami nad bliskimi, których już z nami nie ma. Nad bliskimi naszymi i bliskimi naszych najbliższych.  Spróbujmy tak samo pochylić się każdego innego dnia.

środa, 28 października 2009
poniedziałek, 26 października 2009

A kiedy podrapiesz mnie za uchem,

ja zacznę cichutko mruczeć.

I może powiem, że Cię lubię?

 

Przeciągnę się leniwie, grzbiet wyprężę.

Wtulę w zakamarki Twoich rąk,

a oczy z nieopisanej rozkoszy zmrużę...

 

 

 

 

Bezbronna brzuszek obnażę.

Pozwolę się pieścić i kochać.

Chwilę z Tobą pomieszkam,

a potem pójdę swoją ścieżką...

środa, 21 października 2009

Jesienią, nie tylko liście bywają kolorowe. Jesień to pora astrów, które roztaczają  wdzięki, skromnie unosząc swoje wielokolorowe łebki znad ziemi, albo rozpychając się krzaczastymi ramionami, uwodzą nas żółtym oczkiem wyzierających z niewielkich rozetek zabarwionych odcieniami purpury. W moim ogrodzie astry, które widać na zdjęciach, już przekwitły. A te które nie przekwitły, mróz zwarzył. Ale te późnojesienne, dopiero rozwijają swoje kwiaty. Pokażę je innym razem.  Aster to roślina z rodzaju nasiennych, należy do rodziny astrowatych.  Zwyczajowa polska nazwa, dmiany astrów jesiennych, o krzaczastym pokroju i dużej ilości kwiatów. to "michałek", "gawędka"  lub „marcinek”.  To właśnie te które  dopiero zakwitają. Dwie pierwsze nazwy chyba pochodzą od imienin obchodzonych jesienią, trzecia z niczym mi się nie kojarzy.  Nie znalazłam nigdzie źródła powstania tych nazw. Różnorodność kolorów tych kwiatów, o żółtych środkach, nie może chyba się równać z żadnym innym gatunkiem. Są to kwiaty pełne, pojedyncze, wysokie, niskie, krzaczaste,, zebrane w grona. itp, itd.  Astry to wytrzymale i łatwe w uprawie rośliny.  Świetnie komponują sie z innymi roślinami.  Nie może ich zabraknąć w żadnym ogrodzie i to zarówno tym zwykłym wiejskim, jak i w tym z wyższej półki – specjalnie projektowanym. Kwitną obficie, dlatego warto układać z nich cale rabaty. Zdarza się, że kwitną aż do mrozów. Nie wiem czy wiecie, ale są również odmiany kwitnące wiosną na przełomie maja i czerwca. To aster alpejski i tongolski.  Astry najlepiej czują się w miejscach słonecznych, przewiewnych, lubią podlewanie.  "Aster" to po grecku gwiazda. Moim zdaniem, nazwa doskonale pasuje do tych rozczochrańców.

22:47, emka1216 , ogród
Link Komentarze (13) »
niedziela, 18 października 2009

Całkiem niedawno, bo około miesiąca temu, zabawiłam się po raz pierwszy w życiu (i chyba ostatni) w swatkę. Sama w to nie wierzyłam. Umówiłam ich na randkę w ciemno! Oczywiście nie po cichu, to nie mój charakter, każde z nich poinfomowałam o tym. Dzisiaj miałam telefon z Zakopanego, że tam są i są szczęśliwi. Patrzcie ludzie , udało się!

 

piątek, 16 października 2009

W gospodarstwie pojawili się nowi lokatorzy.

 

Bo koty są dobre na wszystko.
Na wszystko, co życie nam niesie.
Bo koty, to czułość i bliskość
na wiosnę, na lato, na jesień.

(nie wiem czyje to jest, ale bardzo trafione)

 


Oglłaszam konkurs na imioma, bo już zabrakło mi konceptu.

środa, 14 października 2009

 

 

Zaplątana w Twoich rękach

Zagubiona w środku nocy

Zamotana  w swoich myślach

Zakręcona strachem mroku

Szukam śladów snu

W cieple

Twoich pleców

niedziela, 11 października 2009

Jesienią może dni są krótsze, ale za to wieczory dłuższe. Może nie mozna już długo w ogrodzie siedzieć, ale za to w ciepełku domowym, ze szklanką gorącej herbaty, można nadrabiać życie domowe i zaległe lektury. Wprawdzie jest chłodniej, ale za to podczas pracy w ogrodzie, pot zimny nie spływa po plecach i głowa nie boli od gorączki powietrza.

Natura poprzez pory roku uczy nas rozkładać siły zgodnie z naszym wewnętrznym rytmem. Dzień jest od intensywnej pracy, noc od spania i odpoczynku. I tak  ta cieplejsza połowa roku jest bardziej intensywna, a ta druga poświęcona regeneracji i odzyskiwaniu sił. Owszem w pierwszym momencie jest szokiem nagły brak światła i konieczność wyciszenia, ale spowolnienie trybu życia wyjdzie nam tylko na dobre. Pozwólmy działać naturze i jej zbawczemu działaniu. A jeszcze do tego podziwajmy kolory jesieni, takie ciepłe i płonące, jakich nie uświadczymy podczas żadnej innej pory roku.

 

Jesień
Już jesień
rodzi się w moich oczach .
Króluje
przez kilka miesięcy
i odchodzi
JESTEM JAK JESIEŃ
złota ,
szczera
ciepła
zimna .
KOCHAM JESIEŃ
Kiedyś przysypie mnie
liśćmi
JESTEM JESIENIĄ...
Widzę , że przemijam
Maria Jasnorzewska Pawlikowska


czwartek, 08 października 2009

 

Hera, vel Benia, vel Becherowka. Psica, którą ktoś przywiązał do drzewa, chcąc się jej pozbyć. Ale nie tak normalnie - na pętli samozaciśkowej. Z obserwacji wynika, że niedawno rodziła. Jest u nas od czterch tygodni i dopiero teraz zaczyna przestawać się bać. Przypuszczam, że dopóki nie urodziła szczeniaków z mezaliansu było ok, potem zabrano jej szczenięta a ją wywieziono do lasu, bo kłopot. Jest jednak cały czas niespokojna i zachowuje się tak jak gdyby ciągle (pomimo cieczki) szukała swoich szczeniąt. Zawsze zastanawiałam się czy ludzie którzy robią coś takiego swoim braciom mniejszym dysponują w swoim zasobie zwojów mózgowych takimi drobnostkami, które nazywamy wyobraźnią, odpowiedzialnością, uczuciami. Traktowanie zwierzaków jak czasowe urozmaicenie życia jest dla mnie wyjątkowym zwyrodnieniem. Dla przypomnienia dwa poprzednie potwory są  tutaj.

wtorek, 06 października 2009

 

 

Zasypiam spokojna

Wypełniona melodią

Którą właśnie

Zagrałeś

Muskając palcami

Klawiaturę

Mojej skóry

niedziela, 04 października 2009